Bombki z czasów PRL mają dziś status kolekcjonerski, a ich ceny na aukcjach potrafią zaskoczyć. Nic dziwnego: szklane szyszki, grzybki, kosmonauci i włóczkowe aniołki wyglądają zupełnie inaczej niż wszystko, co dziś stoi w sklepach. Nie trzeba ich jednak kupować, bo większość ozdób z tamtej epoki powstawała w domu, z materiałów, które nadal są dostępne. Poniżej pokazujemy, jak odtworzyć najbardziej charakterystyczne z nich.
Jak wyglądała choinka w PRL
Choinka z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych rządziła się zupełnie inną estetyką niż dzisiejsza. Dominowały mocne, nasycone kolory: czerwień, kobalt, złoto i srebro, często wszystkie naraz, bo zasada trzech kolorów była wtedy nieznana. Bombki miały formy figuratywne, czyli przedstawiały konkretne przedmioty, a nie były kulami. Do tego dochodziła lameta, czyli srebrne paski folii wieszane pojedynczo na końcach gałązek.
Bardzo charakterystyczne były ozdoby z wydmuszek, ze słomy, z bibuły i z waty, bo materiały szklane bywały trudno dostępne. Wiele domów miało łańcuchy klejone przez dzieci z kolorowego papieru, o czym piszemy szerzej we wpisie o łańcuchu na choinkę. Pod choinką kładło się siano, a na czubku była gwiazda albo szpic.
Aniołki i figurki z włóczki
Włóczkowe aniołki to jedna z najbardziej rozpoznawalnych ozdób tamtej epoki i jednocześnie najprostsza do odtworzenia. Podstawą jest pompon na głowę oraz spódnica z nawiniętej i przewiązanej włóczki. Technikę robienia pomponów opisujemy krok po kroku we wpisie o tym, jak zrobić pompon, a cała figurka powstaje z dwóch pomponów i wachlarza z bibuły jako skrzydeł.
Podobną techniką robiono bałwanki, kurczaczki i drobne zwierzątka. Charakterystyczne dla tamtych ozdób było użycie ruchomych oczek, kolorowej bibuły i złotego sznurka. Jeśli wolisz współczesną wersję figurki anielskiej, zobacz nasz wpis o aniele z makramy, który operuje tym samym motywem w zupełnie innym języku wizualnym.
Ozdoby ze słomy i bibuły
Słomiane gwiazdy, pająki i koła to ozdoby o rodowodzie ludowym, które w PRL trafiły na miejskie choinki. Robi się je z prostych źdźbeł słomy nawilżonych wodą, wiązanych nićmi w gwiazdy sześcio i ośmioramienne. Materiał jest tani, a efekt bardzo charakterystyczny: matowy, ciepły, złocisty. Warto zwilżyć słomę przed pracą, bo sucha kruszy się przy wiązaniu.
Z bibuły powstawały kwiaty, rozety i łańcuchy, często w bardzo intensywnych kolorach. Ta technika ma się dziś dobrze i jest jedną z najlepszych prac dla dzieci, o czym piszemy w ozdobach choinkowych z bibuły dla dzieci. Bibułowe kwiaty z tamtych czasów były zwykle większe i bardziej rozłożyste niż dzisiejsze.
Wydmuszki i ozdoby z jajek
Malowana wydmuszka zawieszona na wstążce to ozdoba, którą dziś prawie się nie spotyka, a wyglądała bardzo dobrze. Jajko wydmuchuje się przez dwa otwory zrobione igłą, przepłukuje wodą, suszy, a potem maluje farbami albo oklejala bibułą. Ozdoba jest oczywiście krucha, więc wiesza się ją wysoko i przechowuje w wytłaczance.
Popularne były też jajka oklejane włóczką nawijaną spiralnie od czubka oraz oklejane nasionami i kaszą. Ta ostatnia technika, dziś kojarzona raczej z pisankami, w PRL trafiała także na choinkę. Warto ją potraktować jako zapowiedź prac wielkanocnych, do których wrócimy wiosną.
Jak zestawić styl retro ze współczesnym wnętrzem
Pełna choinka w stylu PRL, z lametą i wszystkimi kolorami naraz, w dzisiejszym mieszkaniu zwykle nie wygląda dobrze, chyba że robisz to całkowicie świadomie jako pastisz. Znacznie lepiej działa wybranie jednej grupy ozdób retro i potraktowanie jej jako akcentu na tle stonowanej reszty. Trzy szklane grzybki na białej choince czytają się jako cytat, a nie jako przypadek.
Druga metoda to zachowanie form z tamtej epoki przy zmianie palety, czyli zrobienie włóczkowych aniołków i słomianych gwiazd w jednym, współczesnym kolorze. Kształt zostaje rozpoznawalny, a całość wpisuje się w obecne wnętrze. Zasady doboru kolorów omawiamy szczegółowo we wpisie o nowoczesnych ozdobach choinkowych, a pełny przegląd technik znajdziesz w przewodniku o ozdobach choinkowych DIY.
Ozdoby z historią jako prezent
Odtworzone ozdoby retro są jednym z najlepszych prezentów dla rodziców i dziadków, bo trafiają dokładnie w to, co pamiętają z dzieciństwa. Warto dołączyć do nich krótką kartkę z informacją, co przedstawiają i z czego zostały zrobione. Zestaw trzech albo pięciu ozdób w pudełku wygląda znacznie lepiej niż pojedyncza sztuka.
To także dobry pretekst do rozmowy z najstarszym pokoleniem o tym, jak wyglądały ich święta, i do spisania kilku historii, zanim zginą. Więcej pomysłów na własnoręczne upominki zebraliśmy we wpisie o prezentach DIY oraz w tekście o prezentach robionych przez dzieci.
Najczęstsze pytania o ozdoby PRL
Jakie ozdoby wieszano na choince w PRL?
Szklane bombki figuratywne, czyli szyszki, grzybki, ptaszki i kosmonautów, do tego lametę, włóczkowe aniołki, słomiane gwiazdy, ozdoby z bibuły, wydmuszki i papierowe łańcuchy klejone przez dzieci.
Czy bombki z PRL są coś warte?
Niektóre tak, zwłaszcza serie z motywami kosmicznymi i figurki produkowane krótko. Wartość zależy przede wszystkim od stanu, kompletności serii i zachowania oryginalnego pudełka.
Jak przechowywać stare, szklane bombki?
W wytłaczankach po jajkach albo w pudle z przegródkami, przełożone bibułą, w suchym miejscu o stabilnej temperaturze. Strych i piwnica są najgorszymi wyborami z powodu wahań wilgotności.
