Stroik na cmentarz ze sztucznych kwiatów ma jedną wielką zaletę: stoi przez cały listopad i grudzień bez wymiany, także wtedy, gdy przyjdą pierwsze przymrozki. Ma też jedną wadę, o której wszyscy wiedzą, czyli ryzyko, że będzie wyglądał tanio. Dobra wiadomość jest taka, że o tym efekcie decyduje nie sam materiał, tylko trzy konkretne rzeczy: dobór kolorów, proporcja zieleni do kwiatów i sposób osadzenia. Poniżej pokazujemy, jak je ustawić.
Trzy błędy, które zdradzają sztuczne kwiaty
Pierwszy błąd to nadmiar kolorów. Kompozycja, w której są jednocześnie fiolet, żółć, czerwień i róż, zawsze wygląda na plastikową, niezależnie od jakości kwiatów. Ogranicz paletę do dwóch barw plus biel i zieleń, a efekt zmieni się natychmiast. Drugi błąd to zbyt mało zieleni, bo w naturalnym bukiecie zieleń stanowi ponad połowę objętości, a w tanich kompozycjach ledwie kilka procent.
Trzeci błąd to równa wysokość wszystkich elementów. Sztuczne kwiaty mają sztywne łodygi, więc kusi, żeby wpiąć je wszystkie na tę samą głębokość, i wtedy powstaje płaska tarcza. W naturze kwiaty rosną na różnych wysokościach, dlatego jedne wsuwaj głębiej, a inne zostawiaj wyżej, z różnicą co najmniej trzech centymetrów. Więcej o pracy z tym materiałem piszemy we wpisie o sztucznych kwiatach jako bazie do projektów DIY.
Jak wybierać sztuczne kwiaty
Najważniejsze kryterium to wykończenie krawędzi płatka. W tanich kwiatach krawędź jest równo obcięta i widać na niej strukturę materiału, w lepszych jest nieregularna i lekko pofalowana. Drugie kryterium to łodyga: dobra ma owinięcie imitujące korę albo tkankę roślinną, słaba jest gładkim, zielonym drutem. Trzecie to kolor liści, bo naturalna zieleń nigdy nie jest jednolita i ma przejścia tonalne.
Do kompozycji cmentarnych najlepiej sprawdzają się chryzantemy, róże, goździki i gałązki eukaliptusa, bo w wersji sztucznej wyglądają najbardziej przekonująco. Zdecydowanie unikaj sztucznych tulipanów i lilii, które prawie zawsze wyglądają na plastik. Warto też kupować pojedyncze gałązki zamiast gotowych bukietów, bo bukiety są zwykle zbite i trudno je rozłożyć w kompozycji.
Łączenie sztucznych kwiatów z naturalnymi dodatkami
To najskuteczniejszy trik na uwiarygodnienie kompozycji. Wystarczy dodać kilka prawdziwych szyszek, gałązek jałowca albo suszonych traw, a całość natychmiast przestaje wyglądać na sklepową. Naturalne elementy mają nieregularną fakturę, której nie da się podrobić, i to one przyciągają wzrok, przejmując uwagę od sztucznych płatków. Szyszki mocuj drutem owiniętym u nasady.
Świetnie działają też materiały suszone, czyli hortensje, statice, owoce dzikiej róży i kłosy zbóż. Są trwałe jak sztuczne, a wyglądają jak żywe, bo nimi były. O tym, jak je prawidłowo wysuszyć i zabezpieczyć, piszemy we wpisie o suszonych kwiatach. Proporcja, która działa najlepiej, to mniej więcej połowa sztucznych kwiatów, jedna czwarta zieleni i jedna czwarta dodatków naturalnych.
Montaż i trwałość
Sztuczne kwiaty osadzamy w suchej gąbce florystycznej, nigdy w mokrej, bo woda niepotrzebnie rozmiękcza bazę, a kwiatom nic nie daje. Łodygi przycinaj sekatorem albo obcinaczkami do drutu, nie nożyczkami, bo wewnątrz jest metalowy rdzeń. Końcówkę każdej łodygi zagnij lekko pod kątem, dzięki czemu kwiat zaklinuje się w gąbce i nie wysunie się przy wietrze. Elementy szczególnie narażone dodatkowo przywiąż drutem do bazy.
Gotową kompozycję warto spryskać bezbarwnym lakierem w sprayu z filtrem UV, bo to najskuteczniejszy sposób na spowolnienie blaknięcia. Bez zabezpieczenia intensywne kolory tracą nasycenie po około dwóch miesiącach ekspozycji. Pełną technikę układania krok po kroku znajdziesz w naszym poradniku o tym, jak zrobić stroik na cmentarz, a wersję najbardziej odporną na wiatr opisujemy we wpisie o stroiku na cmentarz w doniczce.
Przechowywanie do następnego roku
Dobrze wykonany stroik ze sztucznych kwiatów można wykorzystać ponownie, co realnie obniża koszt do kilku złotych rocznie. Po zabraniu z cmentarza odkurz kompozycję pędzlem albo suszarką na zimnym nawiewie, a zabrudzone kwiaty przetrzyj wilgotną szmatką z odrobiną płynu do naczyń. Przechowuj w pudle kartonowym, luźno, nigdy w szczelnej folii, bo pod folią zbiera się wilgoć.
Przed kolejnym sezonem wystarczy zwykle wymienić kilka najbardziej wyblakłych kwiatów i odświeżyć dodatki naturalne, które faktycznie się zestarzały. Taka renowacja zajmuje kwadrans i daje kompozycję wyglądającą jak nowa. Sam stelaż i bazę można wykorzystywać przez kilka lat, o czym piszemy we wpisie o bazie pod stroik na cmentarz.
Najczęstsze pytania o stroik ze sztucznych kwiatów
Jak sprawić, żeby sztuczne kwiaty nie wyglądały tanio?
Ogranicz paletę do dwóch kolorów plus biel i zieleń, zwiększ udział zieleni do ponad połowy objętości i dodaj kilka naturalnych elementów, na przykład szyszki albo suszone trawy.
Czy sztuczne kwiaty blakną na cmentarzu?
Tak, po około dwóch miesiącach ekspozycji tracą nasycenie. Spowalnia to bezbarwny lakier w sprayu z filtrem UV nanoszony przed ustawieniem kompozycji.
Czy gąbkę do sztucznych kwiatów trzeba moczyć?
Nie. Do sztucznych kwiatów używa się suchej gąbki florystycznej, bo woda tylko osłabia bazę i nie daje żadnej korzyści.
