Rodzaje tkanin do szycia – jak wybrać materiał do projektu

Rodzaje tkanin to pierwsza rzecz, o którą rozbija się większość domowych projektów krawieckich. Wykrój jest dobry, maszyna ustawiona, a efekt i tak rozczarowuje, bo materiał okazał się za miękki na torbę albo za sztywny na sukienkę. Sklep z tkaninami nie ułatwia sprawy, bo na metkach przy belach widnieją nazwy handlowe, które niewiele mówią początkującemu: kreton, popelina, gabardyna, batyst. W tym poradniku porządkujemy to od podstaw, żeby przy następnych zakupach dało się wybrać materiał świadomie, a nie na dotyk i na oko.

Tkanina, dzianina i włóknina — to nie to samo

Zanim przejdziemy do konkretnych materiałów, warto rozróżnić trzy grupy, bo od tego zależy, jak zachowa się gotowa rzecz. Tkanina powstaje przez przeplatanie dwóch układów nitek pod kątem prostym, dlatego prawie się nie rozciąga i trzyma kształt. Dzianina jest robiona z jednej nitki układanej w oczka, tak jak sweter, więc jest elastyczna i wymaga innej igły oraz ściegu. Włóknina nie ma ani splotu, ani oczek, bo jej włókna są ze sobą sklejone lub sprasowane, i używa się jej głównie na usztywnienia i podklejki.

Dla osoby szyjącej w domu praktyczna różnica jest prosta. Tkaninę trzeba obrobić na brzegach, bo się pruje, a dzianina prawie się nie strzępi, ale za to lubi uciekać spod stopki. Jeśli dopiero zaczynasz, pierwsze projekty rób z tkaniny bawełnianej o średniej grubości, bo wybacza najwięcej błędów. Do obrobienia brzegów przyda się ścieg do obrzucania brzegów tkaniny, a jeśli nie masz overlocka, dobrze sprawdza się szew francuski.

Tkaniny naturalne

Materiały z włókien roślinnych i zwierzęcych są przyjemniejsze w noszeniu, lepiej przepuszczają powietrze i łatwiej się je prasuje, ale częściej się gniotą i mocniej kurczą po pierwszym praniu. To one stanowią trzon domowej pracowni.

  • Bawełna — najbardziej uniwersalny materiał na start. Nie ślizga się pod stopką, dobrze trzyma zagniecenie, daje się prać w wysokiej temperaturze. Występuje w wielu odmianach: kreton jest cienki i matowy, popelina gładsza i lekko połyskliwa, a batyst tak delikatny, że prześwituje.
  • Len — chłodny, bardzo trwały i piękny w dotyku, ale gniecie się natychmiast i to jest jego cecha, nie wada. Świetny na letnie sukienki, obrusy i poszewki w stylu rustykalnym. Kurczy się mocniej niż bawełna, więc pranie przed cięciem jest tu obowiązkowe.
  • Wełna — ciepła, sprężysta, wraca do kształtu po zgnieceniu. Wymaga ostrożnego prasowania przez wilgotną szmatkę i prania w niskiej temperaturze bez wirowania. Na płaszcze i marynarki nie ma lepszego materiału.
  • Jedwab — najtrudniejszy do szycia z całej grupy, bo ucieka spod stopki i zostawia widoczne ślady po szpilkach. Piękny efekt, ale nie na pierwszy projekt.

Tkaniny sztuczne i mieszanki

Włókna chemiczne mają złą prasę, a niesłusznie, bo w wielu zastosowaniach sprawdzają się lepiej niż naturalne. Nie gniotą się, schną błyskawicznie, nie kurczą się po praniu i są znacznie tańsze. Ich największa wada to słaba przepuszczalność powietrza, więc na letnią bluzkę raczej nie, ale na torbę, poszewkę czy zasłonę jak najbardziej.

  • Poliester — najczęstszy materiał w gotowych tekstyliach domowych. Trwały, odporny na zagniecenia, dobrze trzyma kolor. Trzeba tylko pamiętać, że topi się pod gorącym żelazkiem, więc prasuje się go przez szmatkę i na niskim ustawieniu.
  • Wiskoza — technicznie sztuczna, ale robiona z celulozy, więc w dotyku bliższa naturalnym. Miękko układa się na ciele i pięknie się drapuje, natomiast po zmoczeniu traci wytrzymałość i potrafi mocno się skurczyć.
  • Poliamid i elastan — dodawane do innych materiałów w małych proporcjach, żeby dać rozciągliwość. Wystarczy pięć procent elastanu, żeby tkanina zaczęła się układać zupełnie inaczej.
  • Mieszanki — najczęściej bawełna z poliestrem w proporcji około 65 do 35. Łączą wygodę bawełny z niemnącością poliestru i to jest zwykle najrozsądniejszy wybór na rzeczy używane codziennie.

Osobną kategorią są materiały o rozbudowanej strukturze, takie jak sztuczne futro, które szyje się zupełnie inaczej niż płaską tkaninę i wymaga osobnego podejścia do cięcia oraz wykańczania.

Gramatura, czyli liczba ważniejsza niż nazwa

Na metce przy beli obok składu znajdziesz zwykle liczbę z dopiskiem „g/m2″. To gramatura, czyli masa metra kwadratowego materiału, i mówi ona o tkaninie więcej niż jej nazwa handlowa. Dwie tkaniny nazwane tak samo mogą się różnić dwukrotnie, a to właśnie gramatura decyduje, czy uszyta rzecz będzie się układać, czy stać sztywno.

  • do 100 g/m2 — woale, batysty, szyfony. Firany, letnie bluzki, podszewki. Prześwitują.
  • 110 do 150 g/m2 — klasyczne bawełny odzieżowe, popeliny, pościelowe perkale. Najbardziej uniwersalny zakres.
  • 160 do 250 g/m2 — grubsze bawełny, gabardyny, tkaniny dekoracyjne. Poszewki, sukienki o wyraźnym kroju, zasłony.
  • powyżej 250 g/m2 — płótna tapicerskie, drelichy, materiały obiciowe. Torby, worki, siedziska, wszystko, co ma znieść obciążenie.

Praktyczna wskazówka: jeśli kupujesz przez internet i w opisie nie ma gramatury, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy. Sprzedawcy, którzy znają swój towar, podają ją zawsze, bo to podstawowy parametr, po którym klient dobiera materiał.

Jak dobrać tkaninę do konkretnego projektu

Najprostsza metoda to zacząć od tego, co gotowa rzecz ma robić, a dopiero potem szukać materiału. Poniżej najczęstsze projekty domowe i sprawdzone dopasowania.

  • Poszewka na poduszkę — bawełna lub mieszanka 150 do 200 g/m2. Ma być gładka, przyjemna i wytrzymać częste pranie.
  • Pościel — perkal albo satyna bawełniana, 120 do 160 g/m2. Wszystko lżejsze będzie prześwitywać i szybko się zetrze.
  • Firana — woal poliestrowy do 70 g/m2. Poliester tu wygrywa z bawełną, bo nie żółknie od słońca i nie kurczy się po praniu.
  • Zasłona — tkanina dekoracyjna od 180 g/m2, przy zaciemniających z dodatkową powłoką od spodu.
  • Torba na zakupy — płótno bawełniane od 250 g/m2 albo drelich. Lżejsze materiały rozciągną się przy pierwszym cięższym ładunku.
  • Sukienka letnia — len, wiskoza albo lekka bawełna do 140 g/m2, w zależności od tego, czy ma się układać miękko, czy trzymać kształt.
  • Drobiazgi i patchwork — resztki bawełny, o czym więcej w tekście o tym, co można uszyć z resztek materiału.

Zanim utniesz — trzy rzeczy do sprawdzenia

Pierwsza to pranie przed cięciem. Bawełna i len potrafią skurczyć się o kilka procent po pierwszym praniu, a przy metrze materiału kilka procent to kilka centymetrów, czyli różnica między rzeczą pasującą a nie. Wypierz i wysusz materiał tak, jak będziesz później prać gotową rzecz, a dopiero potem rozkładaj wykrój. Ten jeden krok ratuje więcej projektów niż jakakolwiek technika szycia.

Druga to kierunek nitki. Wzdłuż krajki materiał prawie się nie rozciąga, w poprzek daje trochę luzu, a po skosie rozciąga się najbardziej. Wykrój rozkłada się zgodnie z zaznaczoną strzałką, bo inaczej gotowa rzecz zacznie się skręcać na sobie po kilku praniach. Trzecia rzecz to sprawdzenie, czy tkanina nie farbuje: przetrzyj wilgotną białą szmatką kawałek na brzegu, a jeśli zostanie ślad, pierz osobno przynajmniej trzy pierwsze razy.

Skąd właściwie biorą się tkaniny w polskich sklepach

To ciekawostka, która ma znaczenie praktyczne, jeśli myślisz o szyciu na sprzedaż. Zdecydowana większość materiałów sprzedawanych na metry w Polsce, a także gotowa pościel, firany i ręczniki, przyjechała wcześniej w kontenerze z Azji, najczęściej z chińskich okręgów tekstylnych w prowincjach Jiangsu i Zhejiang. Dla osoby szyjącej hobbystycznie nie zmienia to nic, bo i tak kupujesz w sklepie za rogiem albo w internecie. Zmienia się to w momencie, w którym zaczynasz potrzebować nie trzech metrów, tylko trzystu.

Wtedy okazuje się, że hurtowy zakup materiału rządzi się zupełnie innymi zasadami niż zwykłe zakupy. Dochodzi cło, obowiązkowa etykieta ze składem surowcowym po polsku, minimalne wielkości zamówienia liczone w setkach metrów na jeden kolor i drobiazgi, o których nikt nie uprzedza, jak to, że dwie bele z różnych partii barwienia mają lekko inny odcień. Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda od podszewki, przystępnie opisuje to poradnik o tym, jak sprowadza się tkaniny i gotowe tekstylia z Chin — razem z realną kalkulacją kosztów i listą wymogów formalnych.

Ściąga na zakupy

Jeżeli masz zapamiętać z tego tekstu tylko trzy rzeczy, niech to będą te. Po pierwsze, sprawdzaj gramaturę, a nie nazwę handlową, bo to ona decyduje o tym, jak materiał się zachowa. Po drugie, pierz przed cięciem, zawsze, nawet gdy sprzedawca zapewnia, że tkanina nie kurczy się. Po trzecie, na pierwsze projekty bierz bawełnę w przedziale 120 do 160 gramów na metr kwadratowy, bo jest tania, posłuszna pod stopką i wybacza błędy, których na jedwabiu nikt by ci nie darował.

Kiedy nabierzesz pewności, warto sięgnąć po materiały trudniejsze, a przy okazji rozejrzeć się za overlockiem, bo to on najbardziej zmienia jakość wykończenia. Czy warto go mieć w domu i co realnie daje, rozkładamy na czynniki pierwsze w tekście o tym, czym jest overlock.