Stroik świąteczny na stół to dekoracja, która pracuje przez cały grudzień, a zrobiona samodzielnie kosztuje kilkadziesiąt złotych zamiast dwustu. Technika jest niemal identyczna jak przy kompozycjach jesiennych, zmienia się tylko materiał i paleta. Najważniejsza różnica dotyczy warunków: stroik stoi w ciepłym, suchym wnętrzu, więc szybciej wysycha i musi być zabezpieczony inaczej niż ten na zewnątrz. Poniżej znajdziesz pełną instrukcję i cztery gotowe schematy kolorystyczne.
Materiały: co kupić, a co przynieść z lasu
Bazą jest zwykle gąbka florystyczna w plastikowej podstawce albo niski koszyk wyłożony folią. Do tego potrzebujesz zieleni iglastej, świec, dodatków i wstążki. Zieleń najlepiej pozyskać samodzielnie: jodła kaukaska trzyma igły najdłużej, świerk najkrócej, a jałowiec i tuja są gdzieś pośrodku i dodatkowo ładnie pachną. Gałązki zbieraj w dniu układania albo przechowuj je w wiadrze z wodą.
Z lasu i ogrodu przyniesiesz też szyszki, mech, gałązki brzozy i owoce jarzębiny. Kupić trzeba zwykle tylko świece, wstążkę i ewentualnie sztuczny szron albo bombki. Koszt takiego stroiku zamyka się zwykle w czterdziestu złotych, z czego połowa to świece. Jeśli chcesz uzupełnić kompozycję o elementy rękodzielnicze, świetnie sprawdzą się nasze świąteczne ozdoby z filcu oraz ozdoby z masy porcelanowej.
Stroik krok po kroku
Namocz gąbkę metodą swobodnego opadania i umieść ją w podstawce. Jeśli w kompozycji mają stać świece, osadź je jako pierwsze, zanim dołożysz cokolwiek innego, bo później nie da się ich wcisnąć bez niszczenia zieleni. Do świec używaj plastikowych kolców florystycznych albo owiń dolną część świecy trzema drutami wygiętymi w szpilki. Ustaw je nierówno, najlepiej trzy o różnej wysokości.
Następnie ułóż zieleń, zaczynając od poziomego obrysu, czyli od gałązek wychodzących na boki i lekko opadających poza krawędź podstawki. Dopiero potem wypełniaj środek krótszymi gałązkami, prowadząc je ku górze. Na końcu dodaj szyszki, bombki i wstążkę, pamiętając o zasadzie nieparzystości i o tym, żeby nie umieszczać trzech największych elementów w jednej linii. Całą technikę budowania kompozycji opisujemy szerzej we wpisie o tym, jak zrobić stroik, bo zasady są wspólne.
Cztery schematy kolorystyczne, które działają
Pierwszy to klasyka: głęboka czerwień, złoto i ciemna zieleń. Sprawdza się przy tradycyjnym nakryciu stołu i drewnianych meblach, a wybacza sporo błędów wykonawczych, bo kolory same budują nastrój. Drugi to biel, srebro i szarość, czyli wersja skandynawska, która wymaga większej precyzji, bo na jasnym tle widać każdy nierówno przycięty element. Trzeci to naturalny: sam brąz, zieleń i len, bez żadnego koloru dodatkowego.
Czwarty schemat to zieleń z jednym mocnym akcentem, na przykład głęboką butelkową zielenią z pojedynczymi pomarańczowymi suszonymi plastrami pomarańczy. Ten układ wygląda najbardziej współcześnie i jednocześnie najtaniej się go robi. Niezależnie od wyboru trzymaj się zasady: maksymalnie trzy kolory plus zieleń, bo czwarty kolor prawie zawsze psuje kompozycję.
Bezpieczeństwo świec
To najczęściej pomijana kwestia, a stroik z prawdziwymi świecami stojący na suchej zieleni jest realnym zagrożeniem. Po tygodniu w ogrzewanym pokoju igły są całkowicie suche i zapalają się natychmiast. Dlatego zachowaj co najmniej pięć centymetrów wolnej przestrzeni wokół każdej świecy, nigdy nie zostawiaj palącej się kompozycji bez nadzoru i skracaj knot do pięciu milimetrów przed każdym zapaleniem. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem są świece LED, które w wersji z woskową obudową wyglądają bardzo przekonująco.
Drugim sposobem jest osadzenie świec w szklanych świecznikach albo słoikach wtopionych w kompozycję, dzięki czemu płomień nie ma kontaktu z zielenią. To rozwiązanie ma też walor praktyczny, bo wosk nie kapie na gałązki. Jeśli robisz świece samodzielnie, zobacz nasz wpis o tym, jak zrobić świece sojowe.
Jak przedłużyć świeżość kompozycji
Świeża zieleń w ogrzewanym pokoju wysycha w około dziesięć dni, ale prostymi zabiegami można to wydłużyć do trzech tygodni. Najskuteczniejszy jest codzienny oprysk wodą z rozpylacza, najlepiej rano, oraz dolewanie wody do gąbki co dwa dni. Na noc warto wynosić stroik do chłodniejszego pomieszczenia, bo różnica temperatur znacząco spowalnia utratę wilgoci. Pomaga też ustawienie kompozycji z dala od kaloryfera i od nawiewu.
Gałązki można dodatkowo zabezpieczyć lakierem do włosów albo specjalnym preparatem antytranspiracyjnym, który zamyka pory i ogranicza parowanie. Zabieg wykonuje się przed ułożeniem kompozycji, na suche gałązki, i powtarza po tygodniu. Przy stroikach z materiałów suszonych i sztucznych problem nie występuje w ogóle, a technikę pracy z nimi opisujemy we wpisie o kompozycjach ze sztucznych kwiatów.
Najczęstsze pytania o stroik świąteczny
Kiedy zrobić stroik świąteczny?
Kompozycję z żywej zieleni najlepiej złożyć na początku grudnia, około dziesięć dni przed świętami, jeśli ma być najładniejsza w Wigilię. Stroik z materiałów suszonych i sztucznych możesz przygotować już w listopadzie.
Jaka zieleń najdłużej trzyma igły?
Jodła kaukaska, która w ogrzewanym wnętrzu wytrzymuje nawet trzy tygodnie. Świerk gubi igły najszybciej, bo już po kilku dniach.
Czy do stroiku można wstawić prawdziwe świece?
Można, przy zachowaniu pięciu centymetrów wolnej przestrzeni wokół płomienia i pod warunkiem, że kompozycja nigdy nie zostaje bez nadzoru. Bezpieczniejsze są świece LED albo świece osadzone w szklanych świecznikach.
